Pani Ela to wspaniała specjalistka. Od razu zauważyła przyczynę moich niepowodzeń związanych z karmieniem, a dodam, że wiele osób z branży nie rozpoznało problemu. Rozpisała mi jasne zalecenia, na bazie których robiliśmy duże postępy, a po kilku dniach karmiłam dziecko tylko piersią. Bardzo polecam, powodzenia

Honorata i Grzegorz (ur. kwiecień 2018)

 


Ciepła, o niezwykle ogromnej wiedzy, cudowna, kompetentna osoba! Pani doktor, która za wszelka cenę chce pomoc, doradzić, nauczyć! :)))
Z całego serca polecam !!!
 

Angelika i Antoś (ur. kwiecień 2018)

 


Serdecznie polecam Panią doktor!

Dziękuje za poświęcony czas i pomoc.

Justyna i Julian (ur. maj 2018)

 


Chciałyśmy podziękować Pani Doktor za wsparcie i pomoc na początku naszej drogi mlecznej. Dzięki profesjonalnemu podejściu udało nam się przetrwać trudny początek i trwamy już tak 9 miesięcy! 30 lipca 2018 minie nam roczek, a my mamy zamiar czerpać z karmienia wszystko co najlepsze polecam bardzo usługi wszystkim mamom które mają jakiekolwiek obawy Pozdrawiamy serdecznie

Magdalena i Antosia

 


Z Panią Doktor spotkałyśmy się dwa razy, na samym początku mojej drogi jako mamy. Droga ta okazała się być dla mnie dość trudna, tak naprawdę pierwsze dni po porodzie mnie przerosły. Do tego doszedł strach o karmienie i wielki ból piersi. Dziś już wiem, że gdyby nie Pani Ela, na pewno bym nie karmiła. Po prostu nie dałabym rady. I nie chodzi tylko o to, że pokazała mi Pani Doktor, jak właściwie przystawiać córkę, czy że wyleczyła moje zapalenie. Chodzi przede wszystkim o to, jak bardzo pomogła mi psychicznie. Pierwsza wizyta i rozmowa była dla mnie niczym objawienie. Dała mi wiele siły, a co ważniejsze pozwoliła mi zrozumieć lepiej moją małą córeczkę. Jutro Ida kończy 3 miesiące. Przedwczoraj ważyła 6080g, urodziła się z wagą 3060, więc zakładam, że wagę urodzeniową już podwoiła. Nigdy nie podałam mm. A samo karmienie jest dla mnie pięknym doświadczeniem. Dziękuję! Mam nadzieję karmić jeszcze długo Proszę trzymać kciuki, a w razie czego numer znam Pozdrawiam

Magdalena i Ida (ur. styczeń 2018)


Pani doktor pomogła nam w rozwiązaniu problemu z karmieniem piersią, który utrzymywał się kilka miesięcy. Trafna diagnoza i jasne wytyczne co do dalszego postępowania spowodowały, że w ciągu tygodnia karmienia wyglądają prawie idealnie. Jeszcze trochę pracy przede mną i maluszkiem, ale przynajmniej wiem jak postępować i co robić, gdy znów dosięgnie nas sytuacja kryzysowa. Wizyta w poradni uchroniła mnie przed większymi problemami z laktacją i być może przedwczesnym zaniechaniem kp. Ponadto w razie dodatkowych pytań lub wątpliwości Pani doktor jest otwarta na kontakt telefoniczny.

Sylwia i Franek (ur. grudzień 2017)

 


Chciałam serdecznie Pani podziękować. Spotkałyśmy się na dwugodzinnym wykładzie o laktacji i uświadomiło mi to jak istotne jest dla mnie karmienie piersią. Byłam przygotowana, że nie będzie to tak kolorowe jak w filmach, ale dzięki Pani nabrałam wiary i pewności siebie. Dzięki temu nie słuchałam "dobrych rad", tylko kierowałam się notatkami od Pani i swoją intuicją i choć nie jest łatwo, to zaczynamy trzeci miesiąc karmienia Dziękuję!

Kasia

 


Jestem bardzo wdzięczna P. Eli za rozmowę i poświęcony czas. Dostarczyła mi mnóstwo informacji, których nie otrzymałam od innych doradców laktacyjnych. Poza tym dzięki Niej przestawiłam trochę myślenie, co było mi bardzo potrzebne. Serdecznie pozdrawiam i jeszcze raz dziękuję

Anna

 


Bardzo dziękuję Pani doktor za poświęcony czas i porady. Pierwszy raz spotkałyśmy się jeszcze w szpitalu zaraz po porodzie. Przypuszczam że gdyby nie tamto spotkanie pewnie nie karmiłabym piersią. Na drugie spotkanie niestety wybrałam się troszkę za późno. Zastosowałam wszystkie zalecenia i laktacja troszkę się poprawiła a miałam problem bo córka mało przybierała na wadze. Ale udało się poprawić laktacje i nadal karmimy się piersią.
Pani doktor jest przemiłą osobą. Widać że to co robi, robi z zaangażowaniem i pasją.
Jeszcze raz bardzo serdecznie dziękuję Pani doktor.
Gorąco polecam.

Monika i Hania (ur wrzesień 2017)


Pani Doktor bardzo miła i konkretna. Mimo długich prób wyleczenia córci pleśniawek przez lekarzy z przychodni nikomu się nie udawało, a dzięki Pani Dr  2 dni i efekt wow. Do tego miło usłyszeć, że "zawsze może się udać", a nie jak większość, że "nie ma co się nastawiać na samo karmienie piersią". Do tego wszystkiego pomocna na odległość i zawsze znajdzie chwilkę aby dać odpowiedź i poradę. Serdecznie polecam

Sara i Julia (ur listopad 2017)


Wspaniały doradca laktacyjny. Fachowiec w 100%. Dzięki p. Eli karmię moją Hanie już prawie 8 miesięcy!

Małgorzata i Hania (ur. 2017)


Serdecznie polecam panią Doktor. Dzięki Pani Elżbiecie moja córka karmiona jest piersią. Pełen profesjonalizm!

Agnieszka i Kornelia (ur. grudzień 2017)


Polecam wizytę u Pani Doktor zarówno przed porodem, jak i domowa po porodzie! Ogromna wiedza, pomoc i wsparcie! Rewelacja!

Ania i Alicja (ur. styczeń 2018)


Trafiłam do Pani doktor jak mój synek miał 3 miesiące. Miałam ogromny problem z przystawianiem do piersi. Dostosowałam się to wszelkich sugestii min.konsultacje u laryngologa,który stwierdził za krótkie wędzidełko (tak jak Pani Elżbieta podejrzewała) oraz wizyty u fizjoterapeuty. Dzięki poradą Pani doktor karmienie piersią nie jest już dla mnie i synka gehenna. Dziękujemy bardzo !

Patrycja i Bartoszek (ur. lipiec 2017)


Chciałabym bardzo gorąco polecić Panią Doktor. Po konsultacji wyszłam przede wszystkim odmieniona psychicznie. To w głowie rodzą się różne obawy, stres. Rozmowa pozwoliła mi zrozumieć wiele kwestii związanych z karmieniem i tę jedną najważniejszą, że czy będę karmić czy nie i tak mogę być dobrą mamą ☺️ Ostatecznie laktacja poprawiona, mama i córka szczęśliwe! Serdecznie dziękuję i zachęcam innych do korzystania z porad. Ja do Pani Doktor trafiłam o kilka tygodni za późno, a wystarczyło od tego zacząć przygodę z macierzyństwem

Jolanta i Monika (ur. październik 2017)


Cudownie wrażliwa, zawsze gotowa do pomocy , ciepła , cierpliwa, pełna zrozumienia a przy tym zawsze uśmiechnięta i pełna energii - jak dla mnie - najlepszy doradca laktacyjny !!!! po prostu petarda !!!!

Ania i Marysia - Mała Pijawka


Pani doktor jest świetnym specjalistą, ma ogromną wiedzę i duże połacie empatii. Do każdego przypadku podchodzi indywidualnie, pomaga zrozumieć, że cyferki nie są najważniejsze (np. siatki centylowe) a osobiste odczucia mamy (i taty też). W natłoku "dobrych rad" to wiedza Pani doktor pomaga odzyskać spokój i skupić się na działaniu. Nam się udało!

Agata i  Adaś (ur. październik 2017)


Polecam każdemu z problemem przy karmieniu wizytę w poradni. Uzyskałam profesjonalną poradę i wyczerpujące odpowiedzi na wszystkie pytania, w miłej i przyjaznej atmosferze. W natłoku "dobrych rad", nie raz sprzecznych ze sobą warto udać się do osoby godnej zaufania, z aktualną wiedzą ukierunkowaną na laktację. Dziękuję Pani Elu, karmienie to nie raz trudna droga dla młodej mamy, ale dzięki Pani jest dużo lepiej 🙂

Patrycja i Leon (ur. listopad 2017)


Urodziłam córeczkę, która nie miała ochoty na jedzenie. Dzięki poradom Pani doktor udało nam się "rozkręcić" zarówno laktację u mnie, jak i chęć ssania u małej. Pani Elżbieta jest miłą, profesjonalną i serdeczną osobą. Zawsze służy poradą, dokładnie wyjaśni wszystkie zagadnienia i niejasności. Teraz, już miesiąc po wizycie wiem, że było warto, a wizyta u Pani doktor była nieocenioną pomocą.
Serdecznie polecam 🙂

Żaneta i Laura (ur. październik 2017)


Pani Doktor zdziałała cuda i była moją czarodziejką w pierwszych miesiącach macierzyństwa. Nie tylko potrafiła doradzić co zrobić, by karmienie nie trwało prawie całej doby i nie kojarzyło mi się z najgorszym koszmarem, ale również podpowiedziała jak dostosować karmienie do mojego intensywnego życia. Wizyty kontrolne nie tylko podnosiły mnie na duchu, ale też sprawiały wiele przyjemności, bo z Panią Doktor można też poruszyć babskie tematy jak kwestia damskiej torebki czy mody ciążowej. Bardzo gorąco polecam i pozdrawiam 🙂

Hanna i Alek (ur. lipiec 2017)


Serdeczne podziękowania dla wspaniałej Pani Doktor. Dziękuję za ciepło, spokój, dobre słowo, każdy odebrany telefon. Pozdrawiam i życzę wszystkiego dobrego!

Marta i Ula (ur. marzec 2017)


Gorąco polecam skorzystanie z pomocy Pani doktor! To niezwykle życzliwa, ciepła osoba, a przede wszystkim bardzo kompetentna. Przed pierwszym spotkaniem z Panią doktor dokarmiał córkę mieszanką po każdym karmieniu piersią. Dzięki fachowym radom Pani doktor obecnie córka jest w 100% na moim mleku, ładnie przybiera na wadze i mam pewność, że się najada. Ogromnie dziękuję za poświęcony czas, możliwość kontaktu w razie jakichkolwiek wątpliwości i cenne rady! Żałuję tylko, że 4 lata temu, kiedy miałam podobny problem z karmieniem starszej córki nie spotkałam na swej drodze Pani doktor.

Żaneta i Małgosia (ur. październik 2017)


Trochę z opóźnieniem, bo przygodę z laktacją zakończyłam już jakiś czas temu, chciałam serdecznie podziękować Pani Doktor za pomoc i wsparcie. Polecam Panią Elę każdej mamie, która ma problemy z karmieniem naturalnym, jestem pewna, że nie zostanie bez pomocy. Dziękuję raz jeszcze.

Lidia i (już nie taki mały) Bartosz (ur. czerwiec 2015)


Pani Elżbieta jest prawdziwą profesjonalistką, do tego pełną pasji i ogromnej empatii. Cieszę się przeogromnie, że poznałam Panią Elżbietę w szkole rodzenia. Jak nikt potrafi uspokoić, poradzić i wesprzeć w trudnym okresie bycia mamą. Polecam z całego serca.

Donata


Pani Doktor dziękujemy za wyczerpujące odpowiedzi na wszystkie nurtujące nas pytania. Mamom mającym problemy z karmieniem gorąco polecam kontakt z Panią Doktor Elą. To ciepła, pełna energii i zawsze uśmiechnięta osoba, którą dzieci uwielbiają, a rodzice już po krótkiej rozmowie wierzą, że trudności da się pokonać.
Serdeczne pozdrowienia od Majeczki 🙂

Sylwia i Maja (ur. październik 2017)


Dzięki Bogu i Pani Szkudlarek karmie mojego syna piersią, a już byłam bliska zrezygnowania (po 1,5msc) od porodu..nie ma nic piękniejszego..jeszcze raz dziękuję Pani doktor za kompetentne, spokojne i pełne nadziei podejście do mojego problemu z karmieniem piersią 😉 pozdrawiam serdecznie!

Nadia


Serdecznie dziękuję za wsparcie,konkretne bardzo wskazówki i uśmiech i życzliwość Pani Doktor na 'mlecznej drodze'. Gdyby nie ta pomoc napewno nie przezyłybyśmy pięknych chwil związanych z KP.

Joanna z córeczką


Chcemy serdecznie podziękować za wszelkie porady, za zrozumienie oraz za utwierdzenie, że to co robimy jest dobre, bo jednak często brakuje tej wiary i gdzieś z tyłu głowy pojawiają się myśli, że "coś robię nie tak". Po każdej wizycie u Pani doktor człowiek wychodzi uskrzydlony i pełen optymizmu nawet jeżeli wie, że będzie czekać go trudny okres- tak jak właśnie nas, czeka wielkimi krokami odstawienie od piersi:)

Jeszcze raz dziękujemy

Sarah i Julka (ur. wrzesień 2016)


Wygraliśmy 🙂 ...mimo początkowych trudności i przeciwności, dziś cieszymy się bliskością podczas karmienia piersią.
Pani Ela zmotywowała nas do walki a także ujęła spokojem, cierpliwością oraz życzliwym podejściem do całej naszej trójki.
Dziękujemy!

Sonia i Julek (ur. czerwiec 2017)


Serdecznie dziękuję za szybką i fachową pomoc przy karmieniu i "rozkręcaniu" laktacji. Gdybym wcześniej wiedziała, że początki nie zawsze są łatwe, zarówno dla matki, jak i dla dziecka, zgłosiłabym się do poradni jeszcze przed porodem. Niestety na oddziałach położniczych pielęgniarki i położne nie zawsze posiadają aktualną i prawdziwą wiedzę na temat laktacji oraz diety kobiety karmiącej. Zamiast pomóc, mogą wręcz zaszkodzić. Z tego względu pomoc certyfikowanego doradcy laktacyjnego jest nieoceniona. A pomoc ze strony tak miłej i zaangażowanej osoby, jaką jest pani Elżbieta Szkudlarek to już podwójna korzyść 🙂 Obecnie jestem w stanie spokojnie wykarmić bliźniaki a córka w dwa miesiące przybrała 2 kg 🙂 Jeszcze raz serdecznie dziękuję w imieniu swoim i Magdy. W razie jakichkolwiek problemów wiem gdzie szukać pomocy.

Pozdrawiamy!

Dorota z córką Madzią (ur. 08.maj 2017)


edyta-jas-opinie-poradnia-laktacyjna-lodz

Karmienie piersią okazało się nie być tak łatwe i oczywiste jak zwykło się myśleć. Na szczęście, dzięki cudownej Pani doktor, nasz Jaś od ponad dwóch miesięcy ze smakiem pije mleko mamy i rośnie jak na drożdżach :). Rady i profesjonalna pomoc doktor Eli były nieocenione, a Jej, tak rzadkie dziś wśród lekarzy, ciepło i zaangażowanie zasługuje na największy szacunek i wdzięczność. Dziękujemy 🙂

Edyta, Maciek i Jaś (ur. kwiecień 2017)


Moje początki karmienia piersią również były trudne. Córkę urodziłam w kwietniu 2017 roku drogą cesarskiego cięcia. Doktor Szkudlarek w trakcie codziennych konsultacji podczas pobytu w szpitalu pomagała mi opanować technikę oraz różne pozycje karmienia, a przede wszystkim rozwiała pierwsze wątpliwości dotyczące problemów z "rozkręceniem" laktacji i rzekomym brakiem pokarmu po cc. Systematyczne przystawianie córki do piersi pozwoliło nam w 3. dobie cieszyć się naturalnym karmieniem.

Prawdziwy problem pojawił się na przełomie 2. - 3. tygodnia. Córka bardzo poraniła mi brodawki, karmienie zaczęło sprawiać ogromny ból, łzy stawały w oczach. Po cichu błagałam, by pospała jeszcze godzinę, by odwlec porę karmienia i pomimo dużej determinacji powoli traciłam nadzieję, że dolegliwości ustąpią, a rany się wygoją. W dniu, w którym przeszła mi przez głowę myśl, że jednak nie dam rady i zrezygnuje z kp skontaktowałam się z dr Szkudlarek. W czasie wizyty w Poradni okazało się, że córka nie wywija dolnej wargi w trakcie ssania. Dzięki zaleceniom Pani Doktor, skorygowaniu dostawiania do piersi oraz fachowym poradom, również telefonicznym, dotyczącym higieny i pielęgnacji brodawek dolegliwości stopniowo zaczęły ustępować, a po dwóch tygodniach zupełnie zapomniałam o bólu.

Pani Doktor, jeszcze raz serdecznie dziękuję za wsparcie, życzliwość oraz profesjonalną pomoc, a wszystkim mamom zaniepokojonym o laktację czy wręcz cierpiącym przy karmieniu piersią chcę powiedzieć, że karmienie nie musi boleć i w razie jakichkolwiek problemów warto, jak najszybciej zgłosić się do Poradni Mamma Mia.

Justyna z córką Marysią


Bardzo dziękujemy za fachową, rzeczową i przede wszystkim życzliwą opiekę i pomoc w tak ważnym dla nas momencie życia. Pierwsze dziecko, brak doświadczenia, ból po porodzie...dziecko nie chce ssać 🙁 aż tu nagle p. Ela i jej magia:)

Zaczarowała Hanie, uspokoiła mamę, uświadomiła tatę...w ogóle cudowne podejście do malucha i rodziców. Serdecznie polecamy "usługi" p. Eli.

Pozdrawiamy

Rodzice Hani (ur. kwiecień 2017)


Nie bez powodu Pani doktor ma napięty grafik. Każda wizyta, konsultacja była bardzo pomocna, motywująca, a Pani doktor jest przemiłą osobą. Aż troszkę pożałowałam ostatnio, że wystarczyła porada telefoniczna Pani doktor i nie miałam pretekstu żeby znów przyjść 🙂

Bardzo się cieszę, że rodziłam w Medeorze i trafiłam na taką dobrą opiekę!

Agata L. (ur. luty 2016)


Pani Doktor oprócz ogromnej wiedzy jest bardzo milą i chętną do pomocy osobą. Odpowiadała wyczerpująco na wszystkie pytania, pomagała mi dostawiać dziecko do piersi. Rodziłam w Medeorze w kwietniu 2017. Gdyby Pani doktor nie doradziła mi dokarmiania syna strzykawką zamiast butelką (na początku miałam trudności z przystawianiem dziecka do piersi i bardzo płakał), pewnie teraz byłby na mleku sztucznym, a a tymczasem nauczyliśmy się jeść z piersi, i Mały jest tylko na moim mleku 🙂

Bardzo dziękujemy:)
Natalia L.


Córeczkę urodziłam w marcu 2017 r. Już w ciąży wiedziałam, że będę chciała karmić piersią i wiele czytałam na ten temat. Myślałam, że jestem dobrze przygotowana. Jednak teoria teorią, a praktyka okazała się trudniejsza. Mój poród był bez komplikacji, a dziecko zdrowe. Zaraz po porodzie podczas kontaktu skóra do skóry dziecko było przystawione przez położną i ssało pierś. Jednak później nie było już tak prosto. Córka denerwowała się przy piersi i nie dawała się przystawić, poza tym dużo płakała. Skontaktowałam się z Panią Elą. Okazało się, że moje dziecko się nie najadało. Dlatego ciągle płakała. Zalecenia dane przez Panią Doktor w ciągu jednego dnia poprawiły naszą sytuację. Cały czas jesteśmy pod opieką Pani Eli, która wspiera nas podczas wizyt kontrolnych i telefonicznie. Karmię piersią już dwa miesiące, nie ma problemów z przystawianiem, córka ładnie przybiera na wadze. Pani Ela uratowała moją laktację, za co jestem jej bardzo wdzięczna! Polecam Panią Doktor wszystkim mamom, które zamierzają karmić piersią.  Pani Ela jest nie tylko świetnym profesjonalistą, ale i osobą z powołaniem. Dziękujemy.

Iwona z córką Jowitką


Do Pani Eli trafiłam z polecenia mojej położnej, gdy już nie wiedziałam co robić z pogłębiającym się problemem nieopanowanego nawału (zastój, temperatura, dreszcze i finalnie zaawansowane zapalenie jednej piersi). Najpierw przez telefon, a następnie w poradni laktacyjnej przy szpitalu Medeor Pani Ela poświęciła mi tyle czasu ile potrzebowałam, by uspokoić, ulżyć, zdiagnozować i wprowadzić odpowiednie leczenie. Gdyby nie Pani doktor, jej kompetencje i szybkość reakcji mój problem musiałby zostać rozwiązany chirurgicznie. W moim przekonaniu Pani Dr uratowała mi laktację i pomogła odzyskać równowagę wew. Raz jeszcze dziękuję i z całego serca polecam Panią Elę.

Marta N.


Urodziłam w styczniu 2017 roku i w Medeorze spędziłam z moją córką Julką aż 9 dób. Początkowo byłam zła i smutna, że tak długo jesteśmy poza domem, ale teraz już wiem że ten czas wykorzystałam najlepiej jak mogłam. Pani Ela była u nas codziennie, a ja miałam każdego dnia nowy zestaw pytań dotyczący karmienia. Dzięki jej fachowym poradom bez problemu poradziłam sobie z nawałem, który jak się później okazało nie był taki straszny! Moimproblemem były również popękane brodawki, ale dzięki wskazówkom Pani Eli kryzys minął bardzo szybko. Świetna maść i zmiana pozycji karmienia okazały się być zbawienne. Pani Ela jest nie tylko konkretnym fachowcem, który idzie do przodu wraz z najnowszymi trendami, ale również ta cudna kobietka jest świetnym psychologiem!
Pozdrawiamy gorąco 🙂

Milena i Julka z sali nr 4


Rodziłam w Medeorze w czerwcu br. Brak słów, które oddałyby w pełni jak wspaniałą, wspierającą i ciepłą osobą jest Pani dr Ela. Dzięki Niej z powodzeniem karmię córeczkę już trzeci miesiąc. Przed porodem byłam pewna, że będę karmić bo wydawało mi się że to takie proste, intuicyjne – rzeczywistość bardzo mnie zaskoczyła! Pani Ela zjawiła się przy moim łóżku kiedy byłam bliska rezygnacji z karmienia piersią, córka miała bardzo słaby odruch ssania, miałam wrażenie że mam niedobór pokarmu, przy każdej próbie karmienia walczyłam z bólem. Pani Ela codziennie przychodziła do mnie kiedy dzwoniłam, że córka domaga się jedzonka, pomagała mi ją przystawić, uczyła także mojego męża jak pobudzać ssanie u dziecka, cierpliwie tłumaczyła i nieustannie motywowała, budowała we mnie poczucie, że mogę i będę karmić i rzeczywiście, z każdym dniem było coraz lepiej! Po wyjściu ze szpitala Pani Ela zaproponowała jeszcze wizyty kontrolne w poradni, na których poświęciła nam mnóstwo czasu i wlała we mnie kolejne słowa uznania, które podbiły moją wiarę w siebie. Moje marzenie się spełniło, pokochałam karmienie, to najpiękniejsze co mnie w życiu spotkało. Dziękuję za wszystko Pani Elu!

Dominika z Małą Lilą


Juleczka za 6 dni skończy 5 miesięcy (25.02.2016) i jest dużą dziewczynką. Gdy wychodziłyśmy ze szpitala marzyłam by nauczyła się ssać pierś abym nie musiała karmić Ją sztucznym mlekiem lub używać laktatora. Przy wsparciu duchowym mojej Mamy i swoim zaparciu oraz zdolnościach mojej córeczki UDAŁO SIĘ. Potem karmienie zaczęło sprawiać mi okropny ból, i z przerażeniem w oczach czekałam aż nadejdzie pora karmienia. Zaciskałam zęby, czasem łzy płynęły po policzkach ale karmiłam. Marzyłam by dać radę karmić Juleczkę choć 3 miesiące. Wtedy z pomocą przyszła mi Pani Ela – właściwa diagnoza, lekarstwa i ból znikł. UDAŁO SIĘ. Dziś pomimo nawracających drobnych problemów nadal karmię piersią i przyznam się, że lubię te chwile kiedy Malutka się wtula we mnie i ssie pierś. Wtedy jest tylko moja!

Za to wszystko jeszcze raz bardzo obie Pani dziękujemy.

Agnieszka z Juleczką


Urodziłam synka w listopadzie 2015 roku. Kolejnego dnia po porodzie odwiedziła nas na sali pani Ela, która dała wiele cennych rad związanych z laktacją, dostawianiem do piersi i moim właściwym odżywianiem podczas całego czasu karmienia piersią. Po pewnym czasie ujawniła się u syna alergia pokarmowa. Reagował źle na wszystko co zjadłam prócz wafli kukurydzianych i gotowanego mięsa. Sugerowano bym się nie męczyła i wprowadziła sztuczne mleko dla alergików. Zmęczona całą sytuacją skontaktowałam się z Panią Elą, która (poświęcając mi swój czas prywatny) udzieliła mi dużego wsparcia i dodała kojącej otuchy na dalszej drodze karmienia piersią. Rada bym pozostała przy karmieniu naturalnym była strzałem w dziesiątkę!!! I nawet jeśli w dalszym ciągu walczymy z nieszczęsną alergią pokarmową, to syn rozwija się absolutnie prawidłowo, jest super szczęśliwy z czasu spędzanego przy piersi (ja również) i przybiera właściwej masy ciała do swojego wieku.

Chwała Bogu za Panią Elę, hojnie dzielącą się z nami wszystkimi swoją wiedzą i doświadczeniem.

Roksana


Pani Elżbieta to nie tylko lekarz ciała ale i duszy! Jej rady i fachowa pomoc pozwoliły na to,że już 12 miesięcy Kazik pije mleczko mamy. Z całym sercem polecam!

Mama Kazika


Drogie Mamy!

Bardzo serdecznie polecam Poradnię Laktacyjną Mamma Mia. Po porodzie miałam dość poważne problemy z piersiami a co za tym idzie także z karmieniem. Początkowo ze swoim problemem zgłosiłam się do publicznego szpitala w którym rodziłam. Niestety tam uzyskałam informację, że wyjściem z mojej sytuacji (mocno poraniona brodawka, zapalenie piersi oraz ropień) jest zatrzymanie laktacji. Wtedy zaczęłam szukać porad innych specjalistów i tak trafiłam do pani Elżbiety Szkudlarek. Na wizycie otrzymałam odpowiednie porady oraz instrukcję gdzie powinnam się udać i jak postępować. Ponadto wiele rozwiązań uzyskałam także podczas rozmów telefonicznych. Dzięki temu mogę bez problemu karmić moją córeczkę a problemy z piersią ustąpiły. Dlatego raz jeszcze bardzo serdecznie polecam poradnię laktacyjną Mamma Mia. Jest naprawdę skuteczna.

Monika


Bardzo dziękujemy za wszelką pomoc i okazane serc,e a przede wszystkim za to, że karmimy się tylko piersią i ładnie przybywamy na wadze. Proszę nie wątpić w sens Pani pracy, ma ona ogromne znaczenie dla Matek a jeszcze większe dla ich dzieci. Życzymy wielu sukcesów zawodowo i prywatnie pozdrawiamy

Anita Marta i Łukasz


Urodziłam moją córeczkę w szpitalu Medeor 9 grudnia 2015 r. Tuż po porodzie w drzwiach mojego pokoju stanęła uśmiechnięta i bardzo przyjazna osóbka – Pani doktor Elżbieta Szkudlarek – by wesprzeć mnie i pozostałe pacjentki w walce o każdą kroplę cennego mleka matki. Obserwacja prawidłowości przystawienia maleństwa do piersi i samego aktu karmienia, fachowe wskazówki i cenne porady udzielone w atmosferze ciepła i zrozumienia każdej troski niedoświadczonej młodej mamy, pozwoliły mi cieszyć się w pełni karmieniem piersią mojej małej Ani.

Czuła i ofiarna opieka Pani doktor nad nami dała mi poczucie spokoju i wielkiej satysfakcji, że mogłam mojemu dziecku ofiarować to co najlepsze, nawet w sytuacji koniecznej niestety, dłuższej hospitalizacji. Zyskując z każdym dniem coraz większe doświadczenie w zakresie laktacji, nieustanne karmię moje dziecko piersią, a Pani doktor pozostaję niezmiernie niezmiernie wdzięczna za każdą poradę i okazaną nam serdeczną pomoc!

Marta z maleńką Anią


Pani Elżbieta to wspaniały profesjonalista, który umiejętnie przeprowadza mamy chcące karmić piersią przez ich problemy. Dzięki jej opiece już w pierwszej dobie życia mojego synka potrafiła wskazać nam drogę i rozwiązania tymczasowe, które musimy podjąć, aby móc karmić piersią w przyszłości. Mój problem to szerokie u nasady i chowające się brodawki. Synek nie potrafił sobie z nimi poradzić, objąć ich małymi usteczkami, ani wypracować sutka, by się nie chował. Jako pierwsza część pracy nad kamieniem przyszedł laktator i właściwa stymulacja laktacji mechanicznie. Gdy laktacja była na odpowiednim poziomie, a syn trochę podrósł rozpoczęliśmy próby dostawiania do piersi przez nakładki silikonowe. Wtedy karmiliśmy w systemie mieszanym: trochę dokarmiania przez butelkę, a część karmień poprzez nakładkę. Następny krok to było karmienie całą dobę tylko przez nakładkę. Oczywiście w tym czasie próbowałam karmić również bez nakładki, ale syn denerwował się, i nie chciał współpracować.

Minęło dwa i pół miesiąca walki, zanim moje dziecko zjadło pierwszy posiłek bezpośrednio z piersi. Droga nie była prosta, wymagała czasu i pracy, ale dziś jestem najszczęśliwsza, mogąc trzymać mojego trzymiesięcznego syna w ramionach i patrzeć jak z rozbrajającym uśmiechem je już bezpośrednio z mojej piersi.

A to wszystko było możliwe dzięki wsparciu i poradom pani Elżbiety!

Beata z synkiem Leonem


opinie-poradnia-laktacyjna-lodz-edyta

Od zawsze moim marzeniem było karmienie piersią, jednak tuż po porodzie moja laktacja się jeszcze nie „rozbujała”. Synek strasznie poranił mi brodawki i każde przystawianie do piersi było bardzo bolesne, wręcz traumatyczne. Pojawiły się głosy od „dobrych” ludzi – Masz za mało mleka…, dziecko się nie najada…, musi Pani dać mu butelkę… – a ja tonęłam w rozpaczy, że nie potrafię wykarmić własnego dziecka! Byłam u kresu wytrzymałości zarówno fizycznej, jak i psychicznej, zwątpiłam w siebie. Wtedy w mojej sali pojawiła się Pani Elżbieta Szkudlarek. Zbadała, wysłuchała i wyjaśniła w czym problem. Najważniejsze jednak jest to, że się mną zaopiekowała, doglądała mnie do dnia wypisu, motywowała do dalszego karmienia, pomogła przejść ten trudny okres.Problemy z karmieniem trwały dość długo, ale dzięki Pani Elżbiecie moje dziecko otrzymało ode mnie to co najlepsze – MLEKO matki. Nie potrafię wyrazić jak bardzo jestem wdzięczna tej kobiecie, za to że pomogła mi spełnić moje marzenie!!!

Edyta


Pani dr to kompetentna, pomocna, zaangażowana w swoją pracę osoba, a przede wszystkim człowiek o wielkim sercu.

Alicja


Bardzo chciałabym podziękować pani dr Szkudlarek za porady związane z laktacją. Wyczulam twardy bolesny guzek w prawej piersi. Po zastosowaniu się do rad, problem przeszedł już w ciągu jednego dnia. Jestem bardzo wdzięczna pani dr Szkudlarek.

Beata


Nasze początki jeśli chodzi o karmienie piersią do najłatwiejszych nie należały. Wystarczyło odrobinę cierpliwości, wytrwałości, konsekwencji, trzy spotkania z Panią doktor i jej cenne wskazówki. Nasz synek w tej chwili ma już miesiąc i z powodzeniem jest karmiony naturalnie – myślę, że nie udałoby się gdyby nie pomoc i profesjonalna porada Pani doktor. Serdecznie i z pełną odpowiedzialnością polecamy i bardzo dziękujemy za wsparcie!

Asia i Piotr, rodzice Janka


Do Pani Eli trafiłam niestety dopiero wtedy, gdy moja Ola skończyła trzy miesiące. Urodziła się w 36 tygodniu przez cięcie cesarskie i od razu nie miała prawidłowego odruchu ssania. Na porodówkach nie uświadczysz doradcy laktacyjnego, a położne nie mają czasu, aby pomóc w karmieniu. Najłatwiej i najszybciej jest dziecko dokarmić. Być może wynika to z braku odpowiedniej ilości personelu, nie wiem. Pozostawiam to waszej ocenie. Mała urodziła się z makrosomią z uwagi na moją cukrzycę i w ciągu dwóch tygodni schudła aż 700 gram.

Niestety pediatrzy zamiast kierować do specjalistów od laktacji zalecają w takiej sytuacji natychmiastowe dokarmianie sztucznym mlekiem. Byłam bardzo zdeterminowana i zaczęłam szukać pomocy w Internecie. Natknęłam się na szczęście na stronę Pani Eli. Pojechałam. Pani Ela jest przemiłą, ciepłą osobą. Ma świetne podejście do dzieci. Jest lekarzem i matką jednocześnie przez co świetnie rozumie nasze problemy. Niestety, tak jak wcześniej wspomniałam, trochę za późno było na uczenie małej prawidłowego odruchu ssania piersi.

Wizyta jednak bardzo mi pomogła, bo za poradą Pani Eli do 6 miesiąca życia małej utrzymywałam laktację za pomocą laktatora i podawałam pokarm butelką. Dało mi to poczucie bezpieczeństwa i zdrowie dla Oli. Ma już prawie rok i odpukać jeszcze nie była nawet przeziębiona. Rozwija się prawidłowo, a ja wiem, że z pomocą Pani Eli zrobiłam wszystko co możliwe, aby tak było.

Dziękuję Pani Elu za wielkie wsparcie.

Kasia, mama Oli


Każdej mamie, która ma problem z kp zdecydowanie polecam Panią Elę. Jest to niesłychanie ciepła i empatyczna osoba, a przy tym bardzo profesjonalna, posiadająca dużą wiedzę z zakresu karmienia piersią. Po prostu odpowiednia osoba na odpowiednim miejscu.

Mnie Pani Ela pomogła wyjść z dokarmiania córeczki mm, kiedy zupełnie straciłam nadzieje, że będę karmić tylko piersią. Dzięki jej radom i zaangażowaniu mam teraz więcej pokarmu, więcej wiary w siebie i mniej stresu 🙂

Bardzo pozytywnym zaskoczeniem był dla mnie sam przebieg terapii, ponieważ po wizycie domowej jeszcze wielokrotnie kontaktowałyśmy się telefonicznie, ustalając i modyfikując zalecenia. Pani Ela była bardzo zaangażowana w naszą sprawę, wspierała dobrym słowem oraz radami.

Cieszę się, że spotkałam Ją na swojej drodze w tym trudnym dla mnie czasie. Jestem przekonana, że bez Jej pomocy moja córka nie byłaby już karmiona piersią.

Beata, mama małej Ali


Swoją córeczkę urodziłam przez cc, od początku jednak byłam nastawiona na karmienie piersią, chociaż miałam obawy czy dam radę i jak to w ogóle będzie, jak mały ssak będzie maltretował moje piersi :). W szpitalu zobaczyłam się z córeczką drugiego dnia po porodzie i nieudolnie zaczęłyśmy przygodę z karmieniem! Początki były strasznie bolesne, bo mała miała tak silny odruch ssania, że poraniła moje piersi aż do krwi, nie będę ukrywać, że miałam chwilę zwątpienia, czy w ogóle dam radę, ale zaciskałam zęby i karmiłam.

Po powrocie ze szpitala poprosiłam Elę o poradę – spotkałyśmy się wprawdzie przed porodem, ale teoria na temat karmienia nijak się ma do praktyki 🙂 naprawdę kilka cennych i drobnych uwag Eli jak karmić, jak trzymać dziecko i jaką pozycję przybrać, żeby obu nam było wygodnie pomogło nam baaaardzo!!! Proste porady i proste słowa, ale dla niedoświadczonej mamy to naprawdę wielka sprawa! polecam serdecznie pomoc Eli, zaoszczędzi to każdej z nas niepotrzebnych stresów i straconego czasu na naukę jak karmić naszego skarba.

Katarzyna


opinie-poradnia-laktacyjna-lodz-kinga

Moje początki karmienia piersią były bardzo trudne. Cesarskie cięcie, pobyt synka w oddziale dla noworodków, stres, rozłąka, karmienie butelką, wszystko to nie sprzyjało laktacji. Wydawało mi się, że nie mam wcale pokarmu. Ale bardzo chciałam karmić naturalnie. W ciąży wiele czytałam na temat karmienia piersią, jednak sytuacja, w której się znalazłam zupełnie mnie przerosła. Nie wiedziałam, jak sobie poradzić.

Dzięki Eli, jej fachowym poradom i ogromnemu wsparciu udało się „rozkręcić” laktację. Podczas pobytu w szpitalu Maciuś dostawał już moje mleko i nauczył się prawidłowo ssać, mimo, że noce spędzaliśmy oddzielnie, ja – w domu, synek – w szpitalu. Tak nam się spodobało, że karmiłam syna ponad półtora roku. Dzięki Elu!

Kinga

PS. Maciuś ma teraz 2-miesięczną siostrzyczkę. Lila też uwielbia mleko mamy.


Moje początki bycia mamą były dla mnie trudne i nie takie jak sobie wyobrażałam. Synek urodził się poprzez cc z niską masą 2kg. Większość czasu spędzał pod kroplówką. W szpitalu niestety nikt nie pomógł mi przystawić go do piersi, więc od samego początku jadł z butelki. W drugiej dobie zaczęłam odciągać pokarm i podawać z butelki. Po powrocie do domu laktacja była już całkiem dobrze rozkręcona, ale ja chciałam bardzo karmić piersią.

Zaczęłam więc szukać profesjonalnej pomocy i tak trafiłam do Pani dr Szkudlarek. Pani doktor zbadała mnie i maluszka, pokazała jak przystawiać do piersi, jednocześnie zapewniła, że to w jaki sposób dziecko otrzymuje moje mleko nie ma aż takiego znaczenia, najważniejsze, że je w ogóle dostaje. Wytłumaczyła, że nie wiadomo, czy uda się przestawić karmionego do tej pory butelką synka na pierś, bo jest to bardzo indywidualna sprawa.

Synek okazał się małym leniuszkiem i wybrał najłatwiejszą opcję, butelkę. Oczywiście wszyscy mówili, że nie uda mi się utrzymać długo laktacji przy użyciu laktatora. Pani doktor była innego zdania i to ona miała rację, maluszek niebawem skończy 5,5 miesiąca, ja nadal odciągam pokarm, synek je tylko moje mleko, rośnie i zdrowo się rozwija.

Pani doktor była dla mnie wsparciem w wielu trudnych chwilach, wtedy kiedy miałam pierwszy zastój w piersiach i również wtedy, kiedy pediatra stwierdził skazę białkową i kazał wyeliminować z diety cały nabiał i mięso krowie. Dr Szkudlarek zasugerowała żeby skonsultować to z alergologiem i poleciła mi lekarza. Okazało się, że to tylko łojotokowe zapalenie skóry i dieta eliminacyjna nie była potrzebna.

Dziękuję za ogromną pomoc, wsparcie i życzliwość. Dla mnie niesamowite było to, że ilekroć zwracałam się o pomoc, rozmowa z Panią doktor przywracała mi spokój i wiarę, że wszystko będzie dobrze. Wielka szkoda, że takich osób jak Pani doktor nie spotyka się na porodówkach. Jeszcze raz dziękujemy i serdecznie pozdrawiamy,

Marta i mały Pawełek


Opinię piszę kiedy minęło ok. 1,5 tyg. od wizyty pani doktor Szkudlarek, dzięki czemu możemy ocenić rady Pani doktor już z pewnej perspektywy. Po wizycie z żoną zyskaliśmy nową wiarę, że to co robimy ma sens, że warto to robić, a będzie tylko lepiej i karmienie piersią stanie się łatwiejsze tylko potrzeba czasu i wytrwałości.

Dzisiaj żona jest już pewna, że dobrze karmi, od Pani doktor dowiedziała się, co ma poprawiać w technice karmienia i przystawiania do piersi, a my razem wiemy, że Bartosz jest najedzony. Z powodu naszych obaw, czy syn nie jest głodny, zdarzało nam się dokarmiać go mlekiem modyfikowanym. Okazuje się, że było to bezcelowe, a waga przyrasta prawidłowo na mleku matki.

Na wszystkie pytania odpowiedziała nam Pani doktor, również na takie, które nie dotyczyły tylko samej techniki karmienia, a np. diety, leczenia obolałych brodawek, czy zachowania dziecka. Cała wizyta Pani doktor przebiegła w miłej i życzliwej atmosferze, co też nam bardzo się podobało.

Jeśli ktoś potrzebuje pomocy w karmieniu piersią, to zdecydowanie polecamy Panią doktor Szkudlarek i poradnię Mama Mia.

P.S. Piszę również w imieniu żony, w czasie kiedy ona zadowolona karmi. Zadowolony pewnie również jest Bartosz.

Lidia i Robert – rodzice Bartosza


Jestem bardzo wdzięczna dr Szkudlarek za pomoc w trudnych początkach karmienia piersią (byliśmy z synkiem w pierwszych dniach po porodzie rozdzieleni, on był dokarmiany a mi laktacja wolniej się rozkręcała, aż w końcu zwątpiłam czy dam radę) – za fachową poradę, wsparcie i życzliwość. Wiedziałam, że chce karmić piersią i zgłębiałam temat w okresie ciąży, ale niestety start okazał się utrudniony.

Mimo wcześniejszych konsultacji z doradcą laktacyjnym w szpitalu, to dr Szkudlarek pomogła mi najbardziej i jej rady okazały się najbardziej trafne. Co istotne, Pani Ela ma imponujące doświadczenie w roli mamy oraz rozległą wiedzę medyczną, więc spotkanie znacznie wykraczało poza poradę laktacyjną i dotyczyło też stanu zdrowia i wskazówek odnośnie pielęgnacji synka.

Polecam serdecznie kontakt z Panią Doktor każdej początkującej mamie 🙂 i dziękuję!

Asia – mama Alka


Synka karmiłam piersią już prawie dwa miesiące, aż tu nagle pojawił się duży problem z jedną piersią – duży ból, twardość, zaczerwienienie plus gorączka. Od razu domyśliłam się, że bez konsultacji z lekarzem się nie obejdzie, ale wiedziałam, że jak pójdę do przychodni to nikt mi odpowiednio w tej specyficznej sprawie nie pomoże.

Na moje wielkie szczęście udało się znaleźć Panią doktor, która zna się na rzeczy. Szybciutko nas przyjęła, zbadała mnie i malucha. Po wielu wnikliwych pytaniach dostałam odpowiednie leczenie i z dnia na dzień było lepiej. Czułam, że jestem pod profesjonalną opieką.

Dziękuję serdecznie za pomoc.

Karolina


Z całego serca chciałabym podziękować i jednocześnie polecić usługi Poradni Mamma Mia i dr Szkudlarek. Dzięki w pełni profesjonalnym poradom i udzielonemu wsparciu do tej pory karmię synka piersią bez żadnych problemów.

Synek podczas wizyty został profesjonalnie zbadany i zważony, co uspokoiło znerwicowaną mamuśkę, że dziecko się najada. Ja również zostałam zbadana i fachowo poinstruowana. Tak więc jeszcze raz serdecznie polecam i zachęcam zaniepokojone o laktację mamy do korzystania z usług dr Szkudlarek.

Ja razem z synkiem serdecznie dziękujemy za pomoc.

Kuba z mamą


Od początku ciąży byłam nastawiona na karmienie naturalne. Już w szpitalu tak właśnie zaczęłam karmić moje maleństwo. Początki były trudne i kiedy w pewnym momencie lekarz zasugerował podanie butelki z mieszanką, a mały ssał z całych sił, zaczęłam wątpić czy mi się uda, zaczęłam wątpić w siebie. Ponadto wiele pielęgniarek powtarzało, że to nic strasznego i można karmić metodą mieszaną… a najbardziej zmieszana byłam ja sama.

Po powrocie ze szpitala bywały dni, że synek ciągle płakał i uspokajał się tylko po podaniu mieszanki. Ale ja koniecznie chciałam karmić wyłącznie piersią i zaczęłam szukać pomocy i wreszcie!!! – „znalazłam” Panią Elę! Cudowna, otwarta i ciepła osoba; przyjechała do nas do domu, obejrzała mnie w parze z moim maleństwem, i powiedziała, że wszystko jest tak jak powinno. Jak powiedziała Pani Ela – laktacja nie jest w piersiach, ale w głowie. Dodała mi wielkiej otuchy, przedstawiła jasny plan działania, którego bardzo się trzymałam i jak dotąd – synek niebawem skończy 8. tydzień – karmię piersią 🙂 Mam wieeeelką nadzieję, że uda nam się wytrwać minimum do 6-go miesiąca.

Z całego serca polecam Panią Elę – rzadko spotyka się osoby, które z takim sercem podchodzą do swojej pracy, z taką życzliwością i cierpliwością do ludzi, i z taką wiarą, że będzie dobrze! Pozdrawiamy cieplutko.

Monika i mały Wojtuś


Bardzo serdecznie dziękuję za poradę. Dowiedziałam się wielu cennych informacji, pani doktor poświęciła mi dużo czasu tak, iż w pełni wyczerpałyśmy temat spotkania. Ponadto spotkanie pełne życzliwości, humoru i przyjaznej atmosfery. Karmienie piersią jawiło się jako niemożliwe, a trwamy w nim do dziś mimo początkowych trudności. Raz jeszcze dziękuję!

Justyna


Urodziłam poprzez cesarskie cięcie, co jak sądzę razem ze zmęczeniem i brakiem wiary w siebie spowodowało problem z karmieniem. Synek przez cały pobyt w szpitalu był dokarmiany sztucznie. Po powrocie do domu okazało się, że Mały ciągle płacze i podejrzewaliśmy, że to z powodu zbyt małej ilości pokarmu. Za radą pediatry zaczęłam dokarmiać synka mlekiem modyfikowanym i to był początek wielotygodniowego laktacyjnego koszmaru:)

Dopiero rady Pani Eli spowodowały, że udało Nam się dojść do momentu w którym zaczęłam karmić wyłącznie piersią. Położna nie wierzyła, że można po takim czasie odzwyczaić dziecko od butelki… a jednak, gdy Kubuś miał ok. 10 tygodni zaczął odżywiać się piersią i zapomniał co to butla:) Dziękuję za rady oraz wsparcie psychiczne. Ma Pani niesamowite podejście do dzieci, dużo ciepła i cierpliwości.

Monika, mama Kubusia


opinie-poradnia-laktacyjna-lodz-ola

Karmienie piersią… cóż to za filozofia myślałam sobie pod koniec ciąży, kiedy Ela zachwalała mi płynące z karmienia korzyści dla mamy i maluszka. Każda mama to potrafi, przystawiasz do piersi, dzidzia się najada, a potem śpi i masz trzy godziny wolnego.

Po porodzie rzeczywistość okazała się jednak diametralnie inna. Ninka urodziła się przez cesarskie cięcie, miała zapalenie płuc, trafiła do inkubatora i do piersi mogła się przytulić dopiero w piątej dobie. Ja po porodzie byłam załamana chorobą małej, a w piersiach nie było grama mleka… tak mi się przynajmniej wydawało.

Za namową Eli od pierwszej doby odciągałam pokarm laktatorem, było ciężko, ale dzięki jej wsparciu od chwili, gdy córcia trafiła w moje ramiona już więcej nie dostała sztucznego mleka i z powodzeniem karmiłyśmy się przez półtora roku. Dziekujemy!

Ola


Mój poród odbył się drogą cięcia cesarskiego i od początku bardzo bałam się, że nie będę mogła karmić synka piersią. Mój lęk wzrósł gdy podczas pobytu w szpitalu okazało się, że mam za mało pokarmu i maluszek musi być dokarmiany sztucznie. Na szczęście od powrotu do domu maluch nie wie co to mieszanka 🙂

Nie przyszło to jednak z łatwością. Początkowo walczyłam o rozkręcenie laktacji. Było trudno z uwagi na ciągle powracające bóle podczas karmienia i pomiędzy nimi. Sytuację utrudniał fakt, że wszystko teoretycznie było ok, dobrze dostawiałam synka do piersi, dziecko dobrze ssało, laktacja dzięki Eli super się rozkręciła, a przyrost masy ciała dziecka był wyraźnie ponad przeciętną. Dolegliwości jednak ciągle powracały. Po miesiącu czasu zaczęłam tracić nadzieję, że narastający ból kiedykolwiek minie. Przestałam karmić z jednej piersi i byłam gotowa zrezygnować z karmienia w ogóle. Na szczęście na czas otrzymałam wsparcie i fachową pomoc. Leczenie okazało się skuteczne dzięki czemu już po kilku dniach znów karmiłam z obu piersi a dolegliwości systematycznie mijały.

Profesjonalna pomoc i zrozumienie doświadczonej matki i lekarza pomogły mi przetrwać trudny czas i cieszyć się z karmienia małego głodomorka do dziś 🙂

Dodam jeszcze, że nieoceniona okazała się pomoc i wsparcie Eli w kwestiach żywieniowych. Ilość teorii słyszanych dookoła od lekarzy, położnych, koleżanek i osób z rodziny na temat diet kobiet karmiących piersią jest tak ogromna, że ciężko było mi ocenić które z nich to fakty, a które mity. Doświadczenie i wiedza Eli okazały się nieocenione. Dziękuję za życzliwość i wielkie serce !!!

Marlena



Dodaj opinię






POGOTOWIE LAKTACYJNE

Konsultacje telefoniczne w nagłych sprawach.

tel. 664 914 704